Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Talizman Smoka - Prolog

Autor: Nari110
Odsłony: 373
Data: 7-02-2010

Prolog

Bitwa o Pazal-Ti

Wybiła północ. Nocne niebo rozcięła błyskawica. Już od wielu godzin zza murów zamku było słychać krzyki żołnierzy i szczęk broni. Trwała Bitwa o Pazal-Ti. O piątej po południu dnia poprzedniego zamek napadła banda orków z Han-Shal (1).

Twierdza świetnie dawała sobie radę - aż do przybycia wodza orków, Mai-Kuala (2) i reszty jego armii. Z wysłanych przez króla Maniasa dwunastu oddziałów piechurów, wrócił tylko jeden, a armia orków stawała się coraz większa. Rozległ się dźwięk rogu oznajmiający odwrót wojsk i zwołanie narady wojennej. Orki, będące teraz na prowadzeniu, wykorzystały swoją przewagę i całą mocą natarły na główną bramę twierdzy. Ponury huk rozległ się wokoło, w momencie, gdy wielki taran uderzył w jedyną przeszkodę odgradzającą bestie od serca zamku. Następna błyskawica przecięła niebo, oświetlając mury twierdzy. Po chwili w wielkiej, podpieranej grubymi kolumnami sali narad zebrało się pięć niezwykłych postaci, a taran po raz kolejny zagrzmiał o bramę.

- Usiądźcie - powiedziała pierwsza z nich, ubrana w czerwony długi płaszcz, wskazując reszcie piękne zdobione krzesła otaczające wielki stół.

Pierwszy ze swojego miejsca podniósł się starszy brodaty mężczyzna. Miał na sobie długą czerwoną szatę z naszytą na piersi czarną wieżą oraz długi drewniany kostur powieszony na plecach.

- W imieniu całej Ligi Magów z Shardoras (3) dziękuję za zaproszenie na tę naradę wojenną. Mamy nadzieję, że pomożemy w bitwie o twój piękny zamek - zakończył. Następny uczestnik narady, który wstał, był o wiele młodszy od poprzednika. Ubrany w srebrną zbroję i piękną koronę, wyglądał niczym wielki całego kontynentu.
- Ja również dziękuję! Moi generałowie i wojska Nianortu (4) są do twoich usług - powiedział, wskazując na dwóch siedzących obok niego mężczyzn.
- A więc dobrze... jestem wdzięczny tobie, Agenie, Wielki Magu i tobie, Sarenie, władco Nianortu. Moim planem jest zgrupowanie wszystkich naszych wojsk i otwarty atak na wroga, by odwrócić jego uwagę od cywili, którzy dzięki podziemnym korytarzom uciekną do Anselen. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to zatrzymamy wrogów na wystarczająco długo... - powiedział król.
- To dobry pomysł, Maniasie, lecz przemyśl go dobrze... Musisz wszystko dobrze przemyśleć... To bardzo ryzykowny plan. Może zginąć tysiące żołnierzy - odpowiedział Saren.
- Wiem... ale to jedyne wyjście... Zrobię wszystko, by cywile i moja ciężarna żona uciekli... Dziecko... musi przeżyć - rzekł Król, zaciskając pięści. Wziął głęboki oddech i zamknął oczy. W sali zapanowała grobowa cisza, której nikt nie ważył się przerywać. Po chwili władca wstał i powiedział: - Przygotujcie się... niedługo ruszamy na front. Niniejszym kończę naradę wojenną. Niech Wielki Canro strzeże was.

Chwilę później Manias wszedł do dużego i zdobionego pokoju. Popatrzył na kobietę leżącą na drewnianym łożu i ściszonym głosem powiedział:

- Kochanie... musisz wstać... Ewakuujemy cały zamek... musisz wstać...

Przestraszona kobieta przetarła oczy, dźwignęła się z łóżka i przytuliła do męża.

- Uważaj na siebie... - powiedziała i podeszła do dużego posągu. Chwilę czegoś szukała, aż wreszcie nacisnęła ukryty przycisk. Figura drgnęła i z chrobotem odsunęła się w bok, odsłaniając tajemne przejście. Kobieta jeszcze raz popatrzyła na męża i ze łzami w oczach zniknęła w ciemnym korytarzu.

Słońce wychylało się już zza horyzontu, gdy królowa wraz z wszystkimi mieszkańcami zamku dotarła do wielkiego fortu Anselen. Potężny mur okalający miasto rzucał ogromny cień na pobliskie drogi, chroniąc mieszkańców przed występującymi w tych krainach upałami. Karawana z Pazal-Ti wjeżdżała właśnie do miasta. Wszyscy patrzyli w stronę miejsca, w którym toczy się bitwa, nie mając nawet pojęcia o jej losach. Niedługo potem Anselen obiegła wiadomość: Królowa urodziła syna! Krzyczeli wszyscy. Jednak ich radość nie trwała długo: Królowa zmarła.

__________________________
(1) Han-Shal (Krwawe Kły) - pasmo górskie na południu Loardionu. Swoją nazwę zawdzięcza zamieszkującej tam rasie orków.
(2) Mai-Kual - Czarny Smok.
(3) Shardoras - olbrzymie miasto magów. Nikt, oprócz mieszkańców, nie zna jego dokładnego położenia. Znajduje się tam Wieża Magów, z której można ponoć zobaczyć cały Loardion.
(4) Nianort - państwo na wschodniej granicy Loardionu. Stamtąd ponoć wywodzą się najlepsi żołnierze świata. Kraj bardzo bogaty i posiadający potężną gospodarkę. Jego władcą (obecnym) jest król Saren, syn Galiusza Wielkiego.

Średnia: 2.9/5 Oceniony 7 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Jak dodać własny artykuł?
Komentarze
Enafrim9-02-2010 18:19
"Twierdza świetnie dawała sobie radę" ??? what to hell? twierdza? toz to budynek. Może obrońcy twierdzy? "Mai-Kuala (2) i reszty jego armii" to on jest większą częścią armii, a jego żołnierze to reszta?
"- W imieniu całej Ligi Magów z Shardoras (3) dziękuję za zaproszenie na tę naradę wojenną. Mamy nadzieję, że pomożemy w bitwie o twój piękny zamek - zakończył." - to mnie bardzo rozśmieszyło, te zwroty. Znalazłem tez trochę powtórzeń.
Mimo niemałych błędów, życzę powodzenia i oczekuję dalszych części.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...