Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Straciłyśmy to...

Autor: macilia
Odsłony: 770
Data: 7-03-2010

Sama nie wiem, po co to piszę. Muszę się wygadać, a szczerze mówiąc, nie mam już komu. Zostały mi tylko 4 zaufane osoby...

Nie lubiłyśmy się od samego początku, uważałam Cię za taką „paniusię”. Wtedy nie wiedziałam, jak wszystko się potoczy.

Jak co roku, pojechałyśmy na tę samą kolonię. Pierwszy raz przydzielono nas do tego samego pokoju. Nie podobało nam się to, a szczególnie mnie! Postanowiłam się do Ciebie nie odzywać, w końcu nie byłyśmy w tym pokoju same, jednak po jednym dniu obie stwierdziłyśmy, że nie ma to sensu. Rozmawiałyśmy ze sobą coraz częściej i szczerzej, chyba zaczęłyśmy się zaprzyjaźniać...W ostatni dzień koloni bardzo przeżywałyśmy nasze rozstanie.

Reszta wakacji mijała bardzo przyjemnie, rozmawiałyśmy na GG, czasem nawet dzwoniłyśmy do siebie. W lutym spotkałyśmy się, stwierdziłyśmy, że pójdziemy na lodowisko. Było to pierwsze spotkanie poza kolonią. Z czasem zaczęłyśmy się coraz częściej spotykać i coraz lepiej rozumieć. Stałyśmy się najprawdziwszymi przyjaciółkami.

Kolejna kolonia. Byłyśmy praktycznie nierozłączalne. Potrafiłyśmy rozmawiać całymi godzinami, nawet do 5 rano. Jeszcze z nikim nie miałam tak dobrych relacji. Minęła kolonia. Do końca wakacji został jeszcze miesiąc. My spotykałyśmy się nawet kilka razy w tygodniu. Wyjeżdżałyśmy ze swoimi rodzicami. Stałyśmy się dla siebie siostrami...

W ciągu roku szkolnego spotykałyśmy się trochę rzadziej. VI klasa podstawówki. Chciałyśmy mieć świadectwa z czerwonym paskiem na koniec roku. Udało nam się. Czasem nawet przechwalałyśmy się, która z nas dostała lepszą ocenę w szkole.

2 dni po zakończeniu roku kolejna kolonia. Lepsza niż ostatnia. Znalazłyśmy sobie chłopaków. Ja byłam tak zakochana, że nie widziałam całego świata, a Ty miałaś po prostu, bo miałaś. To była najlepsze kolonia, gdyby nie zwracać uwagi na to, że w tym czasie mój dziadek zmarł na raka... Ostatnie 2 dni koloni przepłakałam przez śmierć dziadka i przez rozstanie z Robertem. Rozmawiałam tylko z Tobą i z dziewczynami z pokoju... Nie chciałam nikogo widzieć, nie chciałam się dobrze bawić.
Kolejny rok przebiegał tak samo.

Na kolejnej koloni było podobnie jak na poprzednich.
Kolonia 2009. Przełom w naszej przyjaźni... Miałyśmy już, a może i dopiero, 15 lat. Wszystko się zmieniło. Oddalałyśmy się od siebie. Gdy powiedziałam Ci to, stwierdziłaś, że przesadzam. Pomyślałam, że chyba jednak masz rację. Jednak po koloni wszystko się zmieniło. Kiedy spotykałyśmy się, dla Ciebie ważny był tylko alkohol. Wiedziałam, że od pewnego czasu zaczęłaś „pić”, ale nie wiedziałam, że doszło to aż do takiego stopnia. W ostatni dzień wakacji byłyśmy jednak tylko my dwie i nasze głupie pomysły... Ten dzień przypomniał mi, jak było na samym początku naszej przyjaźni.

W 3 miesiące później ja znalazłam sobie chłopaka. Przyjechaliśmy do Ciebie. Stały skład i jak zwykle alkohol. Poszliśmy stamtąd...

Właśnie tego dnia zrozumiałam, jak bardzo się zmieniłaś. Straciłam najlepszą przyjaciółkę. Gdy poznałyśmy się, byłaś zupełnie inna. Tylko ja znałam Twoje największe sekrety. Nikomu ich nie wyjawiłam. Przeżyłyśmy ze sobą tyle, a teraz to odchodzi w zapomnienie. Teraz nie mamy nawet wspólnego tematu do rozmowy. Nigdy nie spełnimy naszych marzeń ;(

Zmieniałaś się z dnia na dzień, a ja tego nie widziałam, a może nie chciałam widzieć? A może miałaś dwie tożsamości ? Boje się. Boję się, że już tego nie naprawimy... Może nie ma co naprawiać? Codziennie budzę się z myślą, że jednak się zmienisz, że będzie jak dawniej. Nikomu nie powiedziałam jeszcze o tym, jak się czuję... Myślą, że wszystko jest okay. Ale nie jest! Nic nie jest okay, kiedy tracisz przyjaciela! Wszystko traci sens. Mimo wszystko dziękuję. Dziękuję za wszystko, co uzyskałam przez przyjaźń z Tobą. Miliony wspomnień...
Uwierz mi, chciałabym śnić o dawnych czasach i nigdy się nie obudzić...

Dziękuję Ci za każdy dzień, bo to dla Ciebie jest
Pamiętam te chwile złe, kiedy ty pomogłaś mi
W sercu zostaje to! Dziękuję Ci...



Średnia: 4.6/5 Oceniony 17 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Komentarze
xagness7-03-2010 14:46
Jak to czutałam, to myślałam, że to ja napisałam... Wszystko jest tak samo. U ciebie dziadek miał raka i umarł, u mnie ktoś inny z rodziny. W piątek "formalnie" stwierdziłyśmy, że to koniec naszej przyjaźni, a ja nie potrafię określić uczucia, które teraz czuję i czy w ogóle coś czuję czy kompletnie to olałam. Wiem, że się od siebie oddalałyśmy, ale teraz to jest już pewne, że nigdy nie będzie tak samo...
Dlatego wiem co czujesz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...