Życie. Nie zawsze jest piękne, nie zawsze sprawiedliwe i cudowne. Nie jest usłane różami. Ale każdy z nas, gdzieś w podświadomości ma w sobie chęć życia. Odkrywania, uczenia się na własnych błędach, poznawania tego, co nieznane. Każdy ma plany, marzenia. Każdy chce kochać.
Są dni, gdy wszystko przestaje mieć znaczenie. Gdy dotyka nas taka tragedia, przez którą nie możemy spać, jeść, oddychać.
Zazwyczaj nie myślimy o tej złej stronie życia. Jeżeli coś nas nie dotyka, również nie obchodzi. Nie widzimy ludzi nieszczęśliwych, skrzywdzonych przez los, chorych. Nie obchodzą nas morderstwa, gwałty, wojny. Wszystko jest w porządku, gdy oglądamy wiadomości, a w nich mówią o kolejnym nieszczęśliwym wypadku. To tylko statystyki, kolejne imiona i nazwiska...
Wiele osób mówi mi, że często piszę o śmierci. Tak, to temat o którym lubię pisać... lubię? Nie, to nie jest odpowiednie słowo. Po prostu obserwuję świat, a życie pisze wiele ciekawych, aczkolwiek nie zawsze szczęśliwych scenariuszy.
Drogi człowieku... Ile razy okaleczałeś swoje ciało? Przykładałeś żyletkę, nóż i powoli zadawałeś sobie ból? Ile razy stosowałeś dietę? Katowałeś swój organizm morderczymi treningami, albo nie jadłeś nic? W imię czego? Pięknego wyglądu i chęci zmieszczenia się w rozmiar 34? Dlaczego płaczesz? Bierzesz leki na depresję? Nie potrafisz cieszyć się życiem i wszędzie widzisz tylko ciemność... Wiem jak to jest. Wiem jak to jest stracić całą nadzieję i nienawidzić swojego odbicia w lustrze... Ale nauczyłam się doceniać życie. Wiem, jak bardzo jest kruche.
Przemek ma 26 lat. Kochającą żonę, z którą wziął ślub 8 miesięcy temu. 2 miesiące temu zemdlał. Był bardzo blady i osłabiony. Pomyślał sobie, że to wiosenna grypa. Na wszelki wypadek poszedł do lekarza. Okazało się, że jest bardzo chory. Ma białaczkę. Walczy o życie
Czy pomyślałeś kiedykolwiek żeby oddać krew? Ot, po prostu dla chęci zrobienia czegoś dobrego? Albo zostać dawcą szpiku kostnego? Możesz uratować komuś życie... Nie pomyślałeś, prawda? Nie obchodzą Cię akcje charytatywne, głodne i chore dzieci. Nie masz serca? Hm... nie mnie to oceniać. Po prostu co Cię nie dotyka, nie boli. To puste liczby. Puste statystyki...
Poznałam Przemka kiedy już był chory. To kuzyn mojego ukochanego, jest dla niego jak brat. Dlaczego właśnie on? Przecież powinien urządzać mieszkanie, które nie dawno kupił z żoną, śmiać się, chodzić na koncerty i korzystać z życia. Tydzień temu prawie odszedł... Chciałabym nie pozwolić mu odejść. Ale jak to zrobić? Nie jestem Panem Bogiem.
Tydzień temu moją szkołą wstrząsnęła straszna wiadomość. Och, Drogi Człowieku, może nawet słyszałeś o tym w telewizji? Marta, moja koleżanka ze szkoły nagle zginęła. Po prostu w ciągu kilku sekund odeszła. Miała 16 lat, chłopaka, dobre oceny i chciała iść do dobrego liceum. Była za młoda. Za młoda na śmierć, a jednak. Ksiądz Twardowski mówił, abyśmy spieszyli się kochać ludzi. Miał rację, "odchodzą zbyt szybko i zostają po nich buty i telefon głuchy".
Jedni rodzą się, drudzy umierają. Myślisz pewnie sobie, że muszę się wygadać, że nie radzę sobie z tą otaczającą śmiercią, że piszę głupoty. Nie, Drogi człowieku. Chciałabym Cię o coś prosić. Dziś, gdy przeczytasz ten artykuł zadzwoń do osoby którą kochasz, a najlepiej idź do niej i powiedź co czujesz. Mów wszystkim jak są dla Ciebie ważni. Nie wiadomo, kiedy ich zabraknie, kiedy zabraknie Ciebie. "Kocham Cię", "jesteś mi bliski" - nic nie kosztuje
Powiedź to teraz. Oby nie zabrakło Ci czasu, by okazać uczucia...
*** Wiersze te dedykuję Przemkowi i Beacie. Uda Ci się, jestem tego pewna. Zatańczysz na weselu Adama. Jeszcze nie raz się uśmiechniesz i poszalejesz na koncercie ;)
"Czuwam"
Biel ścian ściska mi gardło tak słono od łez pod powiekami ale wiem jedno- nie mogę płakać ciemno już tak dawno słońce zaszło mijam dyżurkę z pielęgniarkami...
wiem powinnam spać nabierać sił a może jeszcze uśmiechać się do ludzi? Nie umiem Dotykam barierki przy łóżku jest tak zimna że aż bolą skostniałe palce
czuwam
Przecież zostałam Twoją żoną nie po to to by lśnić u Twego boku na przyjęciach nie kochasz mnie za złocistą sukienkę i włosy prosto od fryzjera kochasz za to że jestem więc nie opuszczam Cię na krok patrzę jak wolno oddychasz
ściskam w dłoniach różaniec chodź zdrowaśki to podobno modlitwa starych i nawiedzonych tyle razy już powtarzałam "nie odchodź" że mój głos zlał się z odgłosem kropel tych od deszczu na szybie i tych w mętnej kroplówce
zostaliśmy małżeństwem kilka miesięcy temu radość rozkosz brak zwątpienia piękny ślub Słowa przysięgi "w zdrowiu i w chorobie" brzmią w skołatanej wydarzeniami ostatnich dni głowie
Nie zostawiaj mnie samej proszę... Ja w każdym razie układam głowę obok na Twojej poduszce patrzę w bladą wychudzoną twarz i powtarzam "nie zostawię Cię" nie opuszczę...
"Czuwam"(cd)
Obdarowywali nas ciepłymi uśmiechami każdy pielgrzymujący do Twojego szpitalnego łóżka już wiedziałeś co się z Tobą dzieje czułeś i mówiłeś że jest lepiej
białe mary też tak mówiły a ja wierzyłam i jak wcześniej czuwałam byłam
dlaczego los wystawia nas na taką próbę? kilka dopiero kilka miesięcy po ślubie chciałabym się Tobą nacieszyć urządzać wspólne mieszkanie szeptać rano "Dzień dobry kochanie" nie dano nam takiej szansy a przecież...
może to ja może to moja wina sama nie wiem już kim jestem
tak bardzo Cię kocham
powiedź mi... odejdziesz? Patrzysz na mnie tymi czarnymi oczyma nie poddajesz się? powiedź że tak że wszystko będzie dobrze jestem Twoim oparciem będę ale sama potrzebuję snu, ciszy, spokoju miłości...
Serce mnie tak boli i coś w środku miałam sen że nie ma Cię obok obudziłam się z krzykiem byłeś podłączony do kroplówek spałeś tak, sen to zdrowie
boję się
i wczoraj gdy lekarz powiedział "to jest białaczka" myślałam ze umrę chciałam chodzić po ścianach wiłam się w ramionach taty z bezsilności płakałam
a potem usiadłam na Twoim łóżku wcześniej zrobiłam makijaż i na środkach uspokajających Ciebie uspokajałam
Boże... dlaczego on? Daj mu zdrowie
***
"Spróbuj powiedzieć to, nim uwierzysz, że nie warto mówić kocham" ("Moja i Twoja nadzieja" - Hey)
wzruszyłam się. ja co prawda nigdy nei oddawałam krwi, bo jesetem na to za młoda, ale jedno mnie razi, że tak generalizujesz: "Nie pomyślałeś, prawda? Nie obchodzą Cię akcje charytatywne, głodne i chore dzieci. " oprócztego wszystko b. dobrze. Z teog co pamiętam, to mnei wzruszyła tylko książka"Stowarzyszenie umarłych poetów" no i teraz to.:)pozdrawiam
muszę Ci powiedzieć, że potarfisz wprowadzić w swoje teksty, to coś, dzięki czemu wydają się naprawdę ciekawe.
też lubię pisać o śmierci, a może nie tyle o śmierci, co o rzeczach przykrych i smutnych. Może dlatego, że strasznie razi mnie fakt, że ludzie potrafią zupełnie obojętnie przejśc obok krzywdy drugiego człowieka, nie wiem.
Dodaj komentarz
Komentarze
Daje do myślenia...
Pozdrawiam...
muszę Ci powiedzieć, że potarfisz wprowadzić w swoje teksty, to coś, dzięki czemu wydają się naprawdę ciekawe.
też lubię pisać o śmierci, a może nie tyle o śmierci, co o rzeczach przykrych i smutnych. Może dlatego, że strasznie razi mnie fakt, że ludzie potrafią zupełnie obojętnie przejśc obok krzywdy drugiego człowieka, nie wiem.