Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Zbyt kruche, zbyt ulotne. Życie

Autor: marta1991
Odsłony: 1413
Data: 15-06-2007
Życie. Nie zawsze jest piękne, nie zawsze sprawiedliwe i cudowne. Nie jest usłane różami. Ale każdy z nas, gdzieś w podświadomości ma w sobie chęć życia. Odkrywania, uczenia się na własnych błędach, poznawania tego, co nieznane.
Każdy ma plany, marzenia. Każdy chce kochać.

Są dni, gdy wszystko przestaje mieć znaczenie. Gdy dotyka nas taka tragedia, przez którą nie możemy spać, jeść, oddychać.

Zazwyczaj nie myślimy o tej złej stronie życia. Jeżeli coś nas nie dotyka, również nie obchodzi. Nie widzimy ludzi nieszczęśliwych, skrzywdzonych przez los, chorych. Nie obchodzą nas morderstwa, gwałty, wojny.
Wszystko jest w porządku, gdy oglądamy wiadomości, a w nich mówią o kolejnym nieszczęśliwym wypadku. To tylko statystyki, kolejne imiona i nazwiska...

Wiele osób mówi mi, że często piszę o śmierci. Tak, to temat o którym lubię pisać... lubię? Nie, to nie jest odpowiednie słowo. Po prostu obserwuję świat, a życie pisze wiele ciekawych, aczkolwiek nie zawsze szczęśliwych scenariuszy.

Drogi człowieku...
Ile razy okaleczałeś swoje ciało? Przykładałeś żyletkę, nóż i powoli zadawałeś sobie ból?
Ile razy stosowałeś dietę? Katowałeś swój organizm morderczymi treningami, albo nie jadłeś nic?
W imię czego? Pięknego wyglądu i chęci zmieszczenia się w rozmiar 34?
Dlaczego płaczesz? Bierzesz leki na depresję? Nie potrafisz cieszyć się życiem i wszędzie widzisz tylko ciemność...
Wiem jak to jest. Wiem jak to jest stracić całą nadzieję i nienawidzić swojego odbicia w lustrze...
Ale nauczyłam się doceniać życie. Wiem, jak bardzo jest kruche.

Przemek ma 26 lat. Kochającą żonę, z którą wziął ślub 8 miesięcy temu. 2 miesiące temu zemdlał. Był bardzo blady i osłabiony. Pomyślał sobie, że to wiosenna grypa. Na wszelki wypadek poszedł do lekarza.
Okazało się, że jest bardzo chory.
Ma białaczkę.
Walczy o życie

Czy pomyślałeś kiedykolwiek żeby oddać krew? Ot, po prostu dla chęci zrobienia czegoś dobrego? Albo zostać dawcą szpiku kostnego? Możesz uratować komuś życie...
Nie pomyślałeś, prawda? Nie obchodzą Cię akcje charytatywne, głodne i chore dzieci.
Nie masz serca?
Hm... nie mnie to oceniać. Po prostu co Cię nie dotyka, nie boli. To puste liczby. Puste statystyki...

Poznałam Przemka kiedy już był chory. To kuzyn mojego ukochanego, jest dla niego jak brat. Dlaczego właśnie on? Przecież powinien urządzać mieszkanie, które nie dawno kupił z żoną, śmiać się, chodzić na koncerty i korzystać z życia.
Tydzień temu prawie odszedł...
Chciałabym nie pozwolić mu odejść. Ale jak to zrobić? Nie jestem Panem Bogiem.

Tydzień temu moją szkołą wstrząsnęła straszna wiadomość. Och, Drogi Człowieku, może nawet słyszałeś o tym w telewizji?
Marta, moja koleżanka ze szkoły nagle zginęła. Po prostu w ciągu kilku sekund odeszła.
Miała 16 lat, chłopaka, dobre oceny i chciała iść do dobrego liceum.
Była za młoda.
Za młoda na śmierć, a jednak.
Ksiądz Twardowski mówił, abyśmy spieszyli się kochać ludzi.
Miał rację, "odchodzą zbyt szybko i zostają po nich buty i telefon głuchy".

Jedni rodzą się, drudzy umierają.
Myślisz pewnie sobie, że muszę się wygadać, że nie radzę sobie z tą otaczającą śmiercią, że piszę głupoty.
Nie, Drogi człowieku.
Chciałabym Cię o coś prosić. Dziś, gdy przeczytasz ten artykuł zadzwoń do osoby którą kochasz, a najlepiej idź do niej i powiedź co czujesz. Mów wszystkim jak są dla Ciebie ważni. Nie wiadomo, kiedy ich zabraknie, kiedy zabraknie Ciebie.
"Kocham Cię", "jesteś mi bliski" - nic nie kosztuje

Powiedź to teraz.
Oby nie zabrakło Ci czasu, by okazać uczucia...

***
Wiersze te dedykuję Przemkowi i Beacie.
Uda Ci się, jestem tego pewna. Zatańczysz na weselu Adama.
Jeszcze nie raz się uśmiechniesz i poszalejesz na koncercie ;)

"Czuwam"

Biel ścian ściska mi gardło
tak słono od łez
pod powiekami
ale wiem jedno- nie mogę płakać
ciemno już
tak dawno słońce zaszło
mijam dyżurkę z pielęgniarkami...

wiem
powinnam spać
nabierać sił
a może jeszcze uśmiechać się do ludzi?
Nie umiem
Dotykam barierki przy łóżku
jest tak zimna
że aż bolą skostniałe palce

czuwam

Przecież zostałam Twoją żoną
nie po to to by lśnić u Twego boku
na przyjęciach
nie kochasz mnie za złocistą sukienkę
i włosy prosto od fryzjera
kochasz za to że jestem
więc nie opuszczam Cię na krok
patrzę jak wolno oddychasz

ściskam w dłoniach różaniec
chodź zdrowaśki to podobno modlitwa
starych i nawiedzonych
tyle razy już powtarzałam "nie odchodź"
że mój głos
zlał się z odgłosem kropel
tych od deszczu na szybie
i tych w mętnej kroplówce

zostaliśmy małżeństwem
kilka miesięcy temu
radość
rozkosz
brak zwątpienia
piękny ślub
Słowa przysięgi "w zdrowiu i w chorobie"
brzmią w skołatanej wydarzeniami ostatnich dni głowie

Nie zostawiaj mnie samej
proszę...
Ja w każdym razie
układam głowę obok
na Twojej poduszce
patrzę w bladą
wychudzoną twarz
i powtarzam "nie zostawię Cię"
nie opuszczę...


"Czuwam"(cd)

Obdarowywali nas ciepłymi uśmiechami
każdy pielgrzymujący
do Twojego szpitalnego łóżka
już wiedziałeś co się z Tobą dzieje
czułeś
i mówiłeś że jest lepiej

białe mary też tak mówiły
a ja wierzyłam
i jak wcześniej czuwałam
byłam

dlaczego los wystawia nas na taką próbę?
kilka
dopiero kilka miesięcy po ślubie
chciałabym się Tobą nacieszyć
urządzać wspólne mieszkanie
szeptać rano "Dzień dobry kochanie"
nie dano nam takiej szansy
a przecież...

może to ja
może to moja wina
sama nie wiem już kim jestem

tak bardzo Cię kocham

powiedź mi...
odejdziesz?
Patrzysz na mnie tymi czarnymi oczyma
nie poddajesz się?
powiedź że tak
że wszystko będzie dobrze
jestem Twoim oparciem
będę
ale sama potrzebuję
snu, ciszy, spokoju
miłości...

Serce mnie tak boli
i coś w środku
miałam sen
że nie ma Cię obok
obudziłam się z krzykiem
byłeś
podłączony do kroplówek
spałeś
tak, sen to zdrowie

boję się

i wczoraj gdy lekarz powiedział
"to jest białaczka"
myślałam ze umrę
chciałam chodzić po ścianach
wiłam się w ramionach taty z bezsilności
płakałam

a potem usiadłam na Twoim łóżku
wcześniej zrobiłam makijaż
i na środkach uspokajających
Ciebie uspokajałam

Boże... dlaczego on?
Daj mu zdrowie

***

"Spróbuj powiedzieć to, nim uwierzysz, że nie warto mówić kocham" ("Moja i Twoja nadzieja" - Hey)

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...
Login:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta? Przypomnij hasło

Komentarze

UserWitka: 17-06-2007 15:04
Bardzo dobry art. Miłość, zdrowie i coz wiecej powinnismy chcec?
Userola.: 16-06-2007 09:59
wzruszyłam się. ja co prawda nigdy nei oddawałam krwi, bo jesetem na to za młoda, ale jedno mnie razi, że tak generalizujesz: "Nie pomyślałeś, prawda? Nie obchodzą Cię akcje charytatywne, głodne i chore dzieci. " oprócztego wszystko b. dobrze. Z teog co pamiętam, to mnei wzruszyła tylko książka"Stowarzyszenie umarłych poetów" no i teraz to.:)pozdrawiam
UserNarkomanka123: 15-06-2007 18:37
Bardzo fajnie napisany tekst...
Daje do myślenia...
Pozdrawiam...
Useragatq: 15-06-2007 13:46
fajnie napisane...

muszę Ci powiedzieć, że potarfisz wprowadzić w swoje teksty, to coś, dzięki czemu wydają się naprawdę ciekawe.

też lubię pisać o śmierci, a może nie tyle o śmierci, co o rzeczach przykrych i smutnych. Może dlatego, że strasznie razi mnie fakt, że ludzie potrafią zupełnie obojętnie przejśc obok krzywdy drugiego człowieka, nie wiem.