Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Jak leżący człowiek może upaść

Autor: D@nko
Odsłony: 1664
Data: 10-10-2005

Opowiem Wam bardzo szczegółowo swoją historię, może niektórych nią wzruszę, a niektórych rozśmieszę, a może nawet obrzydzę. Już mnie to nie obchodzi, co inni sobie o mnie pomyślą. Zacznę od początku.

Wszystko zaczęło się, bowiem w momencie porodu. Nie wiem czy znam całą prawdę czy nie, ale wiem, że miałem bardzo małe szanse na przeżycie. Byłem w inkubatorze kilka tygodni. Miałem może 1 punkt na 10 przez 1 tydzień. Nie rozwijałem się normalnie. Zawsze byłem opóźniony w rozwoju fizycznym i psychicznym. Żeby nie było, że byłem chory umysłowo, chodzi o to, że zachowywałem się poniżej swojego wieku. Nigdy nie miałem kolegów. W przedszkolu jak mama chciała mnie zostawić z opiekunką to mało, co przedszkola nie zdemolowałem. Tak, więc tylko kilka razy w przedszkolu byłem. Byłem pozbawiony kontaktu z rówieśnikami.

Trochę poprawiło się w klasach zerówka-czwarta klasa. Nie wiele, ale nie było tak tragicznie. Wcześniej budowaliśmy dom pod Warszawą, więc do 5 klasy miałem iść do innej szkoły. I tak się stało. Już na wejściu, kiedy pierwszy raz byłem w tej szkole zostałem zaczepiony. A że nie wiedziałem jak się zachować, bo tu wieś, a mieszkałem wcześniej w Warszawie. Tym bardziej, że to byli cyganie. No i zachowałem się jak palant. Po 5 sekundach stwierdzili, że jestem downem i zaraz cała szkoła wiedziała, że down i lamus do szkoły przyszedł. Nie byłem na rozpoczęciu szkoły, bo się spóźniłem i jak dojechałem do szkoły to już moja klasa była w sali. Tak się złożyło, że byłem maminsynkiem i mama odprowadzała mnie do klasy razem z dyrektorką. Otworzyły się drzwi od klasy i od razu szepty „To ten lamus” „To ta stara pizd*”. I takie podobne. Udawałem, że tego nie słyszałem, przez co szepty się wzmagały. Aż w końcu nie wytrzymałem i uciekłem w środku lekcji z płaczem. Nie miałem żadnych kontaktów z rówieśnikami. Tak było przez jeden semestr. Pani pedagog postanowiła mnie przenieść z najgorszej klasy do klasy o podwyższonym poziomie nauczania. Chociaż nie dawałem sobie rady z najsłabszą klasą w tej najlepszej mi dosyć dobrze szło. Klasa moja 2 była złożona z samych ludzi wpływowych. Ja byłem jeden bez żadnych wyjątkowych kontaktów czy coś. A reszta wręcz przeciwnie. Córka burmistrza, dyrektora, syn szefa wielkiej korporacji i inni ludzie. Oczywiście miałem już złe zdanie, więc nie zostałem zaakceptowany. I było to samo tylko, że większym stopniu. Dostawałem na każdej przerwie byłem wyzywany przez wszystkich, przez dziewczyny też, od lamusów, kutasó*(sorka za słownictwo piszę jak było) i takich tam innych. Chcieli coś ode mnie to wołali na mnie pizd*. I tak już się przyjęło. Dostawałem często i było dużo sporych afer. Wychowawczyni broniła ich „Ależ to niemożliwe by Damiana uderzyły te moje ukochane aniołki”. A było zupełnie inaczej. A wszystko przez to, że zachowywałem się poniżej swojego wieku i nie mogłem im dorównać fizycznie żeby pokazać, że jednak coś jestem wart. Tak było do końca podstawówki.

Przyszło gimnazjum. Oczywiście obrazu mi się oberwało już na rozpoczęciu roku. Ale było dużo gorzej niż w podstawówce. Częściej obrywałem bez powodu, byłem ocharchany przez chłopaków z klasy. A dziewczyny się śmiały. Miałem nadzieje, że one mnie, chociaż zrozumieją. Ale było inaczej. Teraz jestem w 3 klasie gimnazjum. Jakoś się przystosowałem do poziomu zachowania 3 klas., Ale bez pomocy uczniów naszej klasy nigdy nie odbuduję swojego utraconego poczucia wartości. Olewają mnie po prostu i dokuczają jak to było od zawsze. Brzydzą się mną nie wiem, z jakiego powodu. Teraz doszło do tego, że gadam sam do siebie na czacie. Bez sensu sam jeszcze bardziej się wkopując. A najgorsze jest to, że wiem, że jestem inny. I to niestety akceptuję, bo nie umiem tego zmienić. Tak może leżący człowiek upaść jeszcze bardziej. Jestem nikomu nie potrzebny i być może do tego dojdzie, że się zabiję, bo już psychicznie nie mogę wytrzymać.

Może nie potrzebie go napisałem, bo już nic nie wyciągnie mnie z tej sytuacji. Jedynie Ta jedyna mogłaby to zrobić. Ale nie istnieje taka, jaką sobie wymarzyłem. Więc to już chyba będzie pierwszy tekst i ostatni. Mam nadzieję, że uda mi się przetrwać tą depresję i jeszcze coś dla Was napiszę. Żegnam wszystkich drogich internautów.


Średnia: 3.4/5 Oceniony 14 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Jak dodać własny artykuł?
Komentarze
Dysiaa11-07-2010 18:43
Zapewne wiele się zmieniło od czasu napisania tego arta, i być może spotkałeś tą wymarzoną :) Znam wielu ludzi, którzy byli wyśmiewani i odtrąceni przez kolegów z klasy ... ale uwierz mi po każdej burzy jest tęcza. Teraz to zupełnie inni ludzie, szczęśliwi. I Tobie też tego życzę

kangurek22k14-02-2010 14:10
Szkoda mi ciebie bo wiem jak to wygląda i jak się czujesz. Może byś spróbował porozmawiać z pedagogiem lub psychologiem o ile tacy funkcjonują . A może rodzice musi być jakieś wyjście z tego. Nie możesz tak dalej żyć obrażany przez innych. Powodzenia

lukas_j31-12-2009 10:49
Współczuje ci, sam mam problem, który opisałem na forum i może dam go tutaj :(

paulina4183-04-2008 14:40
Pisząc ten artykuł nie wydajesz sie na opóźnionego w rozwoju.Moim zdaniem jesteś normalny, ale nie doceniany przez innych.Mam nadzięję, że wszystko się jakoś ułoży i nie odbierzesz sobie życia.Trzymaj się.:*

paulina4183-04-2008 14:40
Pisząc ten artykuł nie wydajesz sie na opóźnionego w rozwoju.Moim zdaniem jesteś normalny, ale nie doceniany przez innych.Mam nadzięję, że wszystko się jakoś ułoży i nie odbierzesz sobie życia.Trzymaj się.:*

Nieznany12-07-2006 10:36
I najlepiej żebys się im postawił. Mnie ta historia również wzruszyła. Sama jestem w podobnej sytuacji. Po tych 2006 wakacjach idę do 3 Gim od czwartej klasy mi dokuczają tyle że zawsze moja wychowawczyni mi pomaga broni przed nimi tyle ze to zabardzo nie pomaga. Współczuję Ci i naprawde życzę szcześćia. Mam nadzieję że pogadamy kiedyś na gg: Mój numer: 6069004

Nieznany12-07-2006 10:31
Wydajesz mi się spoko a to że nawet jesteś trochę inny to nie powód żeby CI dokuczali. I napewno kiedyś poznasz tą jedyną. trzymaj się. Jakbyś chciał pogadać- bo ja bym z Tobą cchciała to odezwij się do mnie na gg . Mój numer to: 6069004

Pozdro dla Ciebie :*

Nieznany10-06-2006 10:21
a myślałeś o tym by zapomnieć chociaż w domu o całej tej sytuacji przez znalezienie sobie jakiegos wciągającego hobby? np granie na gitarze, składanie modeli, jakiś sport... cokolwiek
Do punk_not_dead: oczywiście że to częściowo wina palantów z jego szkoły. Gdyby nie byli tylko stadem debilnych ssaków, które będąc w grupie czują sie pewniej że poniżają słabszego osobnika, to zachowywaliby sie inaczej i zrozumieliby że nie mozna traktować kogoś tak poniżajaco, że doprowadza się człowieka do myśli samobójczych!!

punk_not_dead15-03-2006 01:34
wzruszyła mnie ta historia dogłębnie... <przewraca oczami>...
takie jest życie i nikt nie będzie starał się ciebie zrozumieć ani pomóc, jeśli nie udowodnisz swojej wartości. nikt nie da szansy, bo każdy sam ma własne problemy. powiesz, że to nie twoja wina to odpowiem, że to ich (nasza) też wina nie jest.

Rysia28-02-2006 14:42
niepotrzebnie sie przejmujesz tymi.............no dobra,nie wiem jak ich okreslic. ale to,ze jestes inny (sam tak napisales) nie znaczy,ze jestes gorszy od nich. raczej odwrotnie. chcialabym z toba pogadac,wiec jak cos to napisz. moje gg 5373186

ediss18-02-2006 19:26
Hej.. Jeśli jest rzeczywiście tak jak mówisz.. To naprawdę mi smutno.. Wogóle dzisiaj mam jakiegoś doła przez tą szkołę.. :( Czuję że przez to dostanę naprawdę jakiejś depresji.. Jeśli potrzebujesz wsparcia to możemy o tym pogadać na GG.. 2238992.. Pozdrawiam.. Pa.. :*
P.S. Nie łam się tak.. :(
( HeH.. Ja zawsze daję wszystkim rady!! A sama jak osioł! :(

matt2109-02-2006 19:40
Czesc. Mam podobny problem, ale juz sobie z nim radze:) te smieci dostaja ostatnio po dup**:D:D:) Moje roziwaanie jest takie zeby znales sobie dziewczyne:) lub jakas przyjaciólke:) Nie ma co sie zaBamywac zycie jest piekne:) trzeba uwierzyc w siebie:)moj gg6803518 piszcie jak cos:)Pozdrawiam

tinyvoices4-01-2006 21:00
siema..ja tez mam tego typu problem i to juz od dawna..z tym ze ostanio coraz gorzej mi z tym walczyc ..po prostu czuje ,ze nie mam siły ciagle udawać ,ze nic sie nie stalo i mam to w głebokim poważaniu..a potem wieczorami martwic sie jak przezyje piekło dnia nastepnego..
napisz do mnie jesli chcesz..8418838

magdziulek26-10-2005 18:55
Ja też myślę żę w innej szkole będzie lepiej, jeśli chcesz poklikać napisz do mnie na gg-7734222 papa 3-maj sie

sterile flesh23-10-2005 12:51
kiedy przejdziesz do nowego otoczenia, zbudujesz wszystko od nowa, najważniejsza w tym wszystkim jest otwartość, bo kiedy ludzie zobaczą że jesteś zamknięty w sobie zaczną Cię za to tępić, nie dopuść do tego

FRYTKA9022-10-2005 21:48
Ja w podstawówce też tak miałam może nie w takim stopniu jak ty ale też nie było najlepiej.... Kiedy mi dokuczali strasznie to przeżywałam aż pewnego dnia postanowiłam się postawić pewnej osobie która najbardziej była lubiana w klasie i najbardziej mi dokuczała ....... i co się okzało że po paru tygodniach zaczełyśmy się kumplować .....poprostu nie daj sobą manipulowac oni tylko na to czekają zeby kogoś zgnoić ....uważając się za najlepszych pokazują jacy są prymitywni i ślepi być może masz coś w sobie co jest cenne i pokaż to innym wiele możesz przez to zmienić tylko uwierz w siebie:)

malutka*13-10-2005 23:43
Z kazdym kolejnym przeczytanym tekstem z dzialu szkola zaczynam robic sie coraz bardziej nietolerancyjna dla nietolerancji... Musisz znalezc kogos, kto Ci w tym wszystkim pomoze, nawet tylko bedac z Toba. W LO powinno byc lepiej, chyba ze pojdziesz do jakiejs kiepskiej szkoly... Wazne, zebys sie nie poddawal. Pamietaj, ze zawsze znajdziesz (nawet na nastolatku) kogos, kto Cie wyslucha i bedzie staral sie Ci pomoc.

Metropolis13-10-2005 21:53
Nie czytaj tego co bylo ponizej, skup sie na tym komentarzu co go wlasnie pisze. Predzje czy pozniej, bedzie odsiecz. Na studiach sa zueplnie inni ludzie, tu ceni sie oryginalnosc. Musisz czuc swoja wartość. Jestes lepszy niz reszta, oni sa tacy sami, szarzy i smarkacze, ktorzy udaja madrych i silnych. Uwierz w siebie. Lej na to co mowią, nie udawaj ze ich nie slyszysz, lecz wiedz jaka Twa wartość. Jestes silny. Dasz rade.
Z mego i nie tylko mego doswiadczenie zauwazylem ze ludzie sie zmieniaja.. i wlasnie Ci super smarkacze wokol Ciebie bedą w przyslosci nikim, a Ty siegniesz szczytu o jakim oni beda mogli tylko pomazyc.

Karina213-10-2005 16:54
ja mysle, ze w kazdej szkole uczepia sie kogos, :)kto nie umie sie bronic. Do autora postu: to wszystko mozesz zmienic: popatrz na około, przecież w szkole nie tylko są lubiani osoby ładne, inteligentne, dojrzałe... I nie urodziłeś się jakiś gorszy, tylko poprostu dałeś sobą pomiatać. No napisz do mnie jak bedziesz mnial chwilke

Hurricane2911-10-2005 23:23
Koleś tez miałem myśli samobójcze i to całkiem poważne, ale pomyśl sobie, że nie możesz tego zrobić, nie możesz się zabić, żeby nie dać satysfakcji tym tyranom, którzy są nikim i tylko poniżają innych aby podnieść swoją pozycję.
Masz złą sytuację bo nawet jak byś pewnego dnia nie wytrzymał i zrobił coś tym padalcom to i tak wszyscy by zeznali przeciwko tobie. Kicha. Najlepiej jest się przeprowadzić o ile to możliwe, tylko lepiej sprawdzić czy w nowej szkole uczniowie nie są prześladowani.

niunius11-10-2005 19:32
Wiesz... nie dokoca wiem jak Ci pomóc... Ludzie są cholernie nietolerancyjni... Poza tym jesteś bardzo inteligentny, więc nie wiem co im się w Tobie nie podoba. Może to pierwsze wrażenie? Hmm

wiola198911-10-2005 18:15
Myślę,że Cię rozumiem,chociaż w takiej sytuacji jeszcze się nie znalazłam. Według mnie najlepszym rozwiazaniem byloby poszukanie sobie chocby jednego kolegi,w koncu razem latwiej :) A im?Na pewno sie znudzi,jak nie bedziesz sie przejmowal tymi docinkami,nie denerwuj sie,tylko rob swoje i basta! Z tego co zrozumialam,to jestes teraz w 3gimnazjum.Sadze,ze takie'szczeniackie' zachowanie powinno sie zmienic w liceum,tam nikt nie zastanawia sie,jak komus 'obsmarowac tyłek' tylko jak po prostu do tej matury przetrwac,a poza tym bardzo mila atmosferka itp.(przynajmniej u mnie tak jest)

poprostu Asia.11-10-2005 18:14
hejka D@nko!!!
też jestem w 3 gimnazjum...
no.... głowa do góry..... nie załamuj się!!!!
(Pociesz się że tylko rok został Ci z tymi debi* z klasy skoro są taką imitacją człowieka myślącego że nie potrafią Cię zaakceptować)
Widzisz.... ja już Cię lubie:)
Bo ja należe do tych "nie licznych" ludzi dla których wygląd nie jest ważny tylko wnętrze człowieka....
Jak chcesz to napisz mój e-mail: asienna1990@wp.pl
POZDROWIONKA i nie daj się, bo masz takie samo prawo żyć na tym świecie co inni ludzie... nareczka
:*

Karina211-10-2005 15:57
Ja Ciebie doiskonale rozumiem. Mam podobna sytuacje. Też mnie gnoją, naśmiewają się i nie moge liczyć na to, że im się to znudzi... Ale nie myśl o sobie tak krytycznie. Ludzie wady kogoś zasze wolbrzymiają... Musisz znaleść takie rodowisko w którym cię zaakceptują, albo tak jak mówisz-dziewczyne...Ja tez musze znalesc kogos kto mnie zaakceptuje i nie bedzie sie ze mie wysmiewal-wtedy nie bedzie mi tak beznadziejnie zle!! I doskonale wiem, ze to nie jest latwe. Ale moze kiedys to sie samo zmieni!! Jak bedziesz chcial poozmawiac z kims kto ma podobne problemy-napisz: 8488278

sunshine11-10-2005 15:40
Smyku tu nie chodzi o to, czy im się znudziło czy nie. Tu chodzi o dorosłość - czy dorośli dojrzali emocjonalnie ludzie robią coś tylko po to, żeby mieć z tego rozrywkę? Nie - szanują drugiego człowieka bez względu na to, kim i skąd jest - bo ważne JAKI jest. A niestety w większości gim są bachory i aż żal się robi, jak widzi się zachowanie niektórych. Czasem mam wrażenie, że to ludzie na niewłaściwym miejscu niegodni jakiejkolwiek przyjaźni. Bo skoro n swoich przyjaciół "wybierają" sobie wyłącznie ludzi "im równych", to jakże niski musi być ich poziom intelektualny!

myskaaa11-10-2005 12:38
Nie wiem jak oni Cię moga traktować.. przecież jesteś zwykłym chłopakiem.. ja jestem od Ciebie rok młodsza.. i u nas w sql powstała klaa integracyjna.. i niestety niektorzy potrafio sie nasmiewac ze osoby, które mają kłopoty ze zdrowiem czują coś do innnej osoby. itp. ale to tylko niektorzy tak się zachowują.. a to znaczy wyłącznie , że są niedojrzali emocjonalnie.. z wiekiem będą się zmieniac.. ale teraz to gówniarze, którzy nie myślą o tym , że ranią innych ludzi i bez poznania ich potrafią skreślić...a Ty się nie załamuj i nawet nie myśl o samobójstwie, bo to jedynie pokaże , że nie jestes silny psychicznie..może tak jak inne osoby tu Ci poradziły, zmień szkołe lub coś w tym rodzaju.. myślę że inni nie znając Twojej przeszłosci będą Cię traktowac równym sobie.. bo tak powinienes być traktowany.. pzodroo;)

teqilka10-10-2005 23:38
Powiem tak : nie wiem jak szkole Ci rodzice wybrali ale najwyra|niej obracas sie wsrod samych smieci bo skoro nawet jedna osoba nie stanela po twojej stronie to...paranoja to nie jest wlasciwe slowo ale inne mi sie chwilowo nie nasuwa...Nie wiem czy zmiana szkoly cos zmieni...skoro mieszkasz w miasteczku czy tam na wsi to i tak spotkasz sie ze starymi ,,znajomymi" po wakacjach w nowych murach...Moze szkola z internatem??!!Sprobowa zawsze mozna (najwyzej zrezygnujesz) i uwierz w siebie chodz troche..pamietaj : nie wszyscy muszza Cie lubiec - wystarczy jedna osoba ;) powodzenia a no i na gg zapraszam zebys sam ze soba nie musial gadac ;)

Smyku2010-10-2005 22:54
sunshine, jezeli nie znudzilo im sie przez 3 lata to nie znudzi sie juz. a jesli zawodzą inne metody to trzeba umieć postawić na swoim fizycznie, w końcu to facet nie cipka, jezeli inni kolesie go zaczepiają i nie reaguja na prośby i nalegania to jest tylko 1 wyjscie...

sunshine10-10-2005 22:31
dodam jeszcze, iż to, że ktoś uczęszcza do gim, nie oznacza, że w głowie mu tylko jakieś bijatyki jako rozwiązanie wszystkich problemów. "(...)nie przemówią do kolegów" - przecież to nie są koledzy! Nawet koledzy niie zachowują się w taki sposób! To mało że jest karygodne - to jest szczeniackie i idiotyczne. I tak się niby zachowują koledzy?

sunshine10-10-2005 22:27
Smyku według ciebie przypieprzenie komuś rozwiąże problem? To o co tu w tym wszytkim chodzi bo może za ciemna na to jestem? Chodzi o to, że oni niby mieliby się siłą przekonać do kogoś? To w takim razie nie będzie fair. Jak nie są tolerancyjni - niech po prostu spierd... z drogi temu według nich "gorszemu" a ni szukają jakiejś głupiej zaczepki! Nie akceptują - ich sprawa, ale niech do cholery nie grożą albo nie wyzywają! Niestety w naszym społeczeństwie nic się nie zmieni. A prośby i groźby niewiele dadzą. D@nko - przede wszystkim zaakceptuj w pełni sam siebie i staraj się być pewniejszy siebie - wiem, że to niełatwe i męczące wciąż patrzeć, jak ludzie ze szkoly czy skądkolwiek patrzą na ciebie jak na ufoludka i śmieją się wgłos ale do cholery to już jest ICH problem nie twój! Napewno w swoim otoczeniu masz kogoś, kto nie jest taki. Będziesz chciał kilka rad - zagadaj klikając w mój nick i odnajdując tam mój nr gg. Wiedz, że na tym beznadziejnym świecie są jeszcze w miarę normalni zrównoważeni ludzie!

Smyku2010-10-2005 20:03
nie rozumiem o co ci chodzi stary. skoro wiesz ze to co czujesz o sobie jest iluzją, nieprawdą to rusz dupę i zmień to!

Co, moze mamy cię na forum pocieszyć, przytulić? szukasz akceptacji? musisz ją znaleźć sam w sobie a potem w innych, prośbą lub siłą. nie przemówią do kolegów sugestie to im przypieprz, to gimnazjum w koncu=/

Lullaby10-10-2005 19:32
Racja! powinieneś postarać sie, by przyjęli Cię do w miare dobrego LO, bo, przynajmniej teoretycznie, powinni być tam ludzie na trochę wyższym poziomie, a poza tym nie bedzie tego gówniarstwa, co w gm.
Jeśli jesteś wartościowy, to ludzie prędzej czy później powinni to odkryć.
Jeśli chcesz, napisz nietrafiona@op.pl

Niewidoczny10-10-2005 19:31
Agnicha albo na gorsze...

LO to nie znaczy wcale ze chodza tam bardzo dojazali ludzie, czesto sie zdarza ze dopiero tam zaczynaja dorastac..


A tobie D@nko nie pozostaje nic innego jak pogodzic sie ze soba i zaczac sie przeciwstawiac oprawcom, nie mowie o biciu ale wymysl jakas inna lepsza forme.

Kitty10-10-2005 17:12
Twój art jest kolejnym przykłądem strasznej nietolerancji społeczeństwa wobec każdej inności. I to kurde niestety bardzo mnie wkurza i wiem, że potrafi boleć. Nie pozostaje mi jednak nic innego jak napisać, że masz nas - Internetowych Przyjaciół. Jakbyś chciał pogadać to pisz. Mój numer znajdziesz w moim profilu... Nie martw się, jak pójdziesz do LO wszystko powinno zmienić się na lapsze ;)

Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki!

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...