Uzależnienia Subkultury Zdrowie Filozofia Miłość Szkoła Seks Inne Wywiady Opowiadania Poezja
Skok na główn±!

Prześladowcy i prześladowani

Autor: Inkwizytorka
Odsłony: 1232
Data: 26-11-2004

Prześladowani i... Prześladujący

Chciałabym poruszyć temat dosyć drażliwy, aczkolwiek na pewno obecny w każdej szkole (nie chcę pisać: klasie). Dotyczy on prześladowania niektórych osób, najczęściej tych „innych”, tych „outsiderów”. Ale nie tylko o nich chcę tu napisać: mam zamiar opisać pokrótce również tych, którzy prześladują. Może w tym przypadku nie istnieją jakieś stereotypy, jednak u mnie w szkole udało mi się takowe zauważyć. Przechodząc do głównego tematu– przedstawię tu trzy punkty widzenia: ludzi postronnych, ofiary, oraz prześladowcy. Na koniec, chciałabym to wszystko podsumować i dorzucić coś „od siebie”.

To, co widzą wszyscy.
Szkoła. Korytarz. Klasy wychodzą z sal, uczniowie się śmieją, dowcipkują, idą w grupach, parach. A za nimi „ona”. Wlecze się na samym końcu, ledwo idzie przez korytarz. Ma łzy w oczach, nisko spuszczoną głowę. Blond włosy luźno opadają jej na ramiona. Nagle ktoś z jej klasy odwraca się i szepcze prosto w ucho: „zaraza”. Dziewczyna prawie płacze, ale powstrzymuje ostatkiem siły łzy. Zostawia plecak pod salą i biegnie do łazienki, żeby chociaż tam– nie na oczach ludzi– się wypłakać.

To, co czuje ofiara.
Na matematyce znowu puszczali do mnie głupie liściki… I jeszcze te ich głupie docinki... Już nie daję rady. Musiałam gdzieś się skryć, a jedynym takim miejscem w szkole jest łazienka... Za co oni mi tak dokuczają? Nigdy im nic nie zrobiłam, zawsze żyliśmy w przyjaźni... A teraz coś się popsuło. Nie chcę już tu być, wracać do szkoły i widzieć wciąż te same twarze mówiące mi: „zaraza, zaraza”... Uznają mnie za jakąś dżumę... Prześladują mnie cały czas... Nie chcę tego!

To, co czuje prześladowca.
Znowu się rozryczała. Ha, jakby miała z czego! Nie dość, że pokłóciła się z Baśką i Michałem, to jeszcze ma czelność teraz udawać wielkie niewiniątko i robić z siebie taką słodką idiotkę... Wczoraj poszła do nauczycielki, żeby się poskarżyć, jaka to ona biedna z nami jest... A w dodatku ta Kowalska poszła do Nowak i teraz już wszystkie belferki o tym wiedzą!!! Dlatego wymyślił-am/em dla niej nowe przezwisko: „zaraza”. Pasuje do niej jak ulał, przecież wszystkich zaraża tą swoją „niewinnością”... Idiotka.

Tak mniej więcej to wygląda. Skąd wiem? Po pierwsze– mnie kiedyś też prześladowano, a więc wiem jaki to ból, jak to strasznie rani. Pomimo, że wydaje się, że słowa niewiele znaczą, to gdy jest się prześladowanym, czynią gorsze rany od tych cielesnych: bo rany na duszy człowieka, na jego własnym „ja”. Wtedy chce się uciec jak najdalej od tych ludzi, którzy tak okropnie się zachowują, z resztą– najczęściej zupełnie bezpodstawnie. A jeżeli jest jakiś zarzut, to pojawia się dopiero podczas jakieś klasowej kłótni, w czasie której ofiara powie o jedno słowo za dużo, lub opowie się po „niewłaściwej” stronie.

Kim są ofiary? Cóż, nie są to– jakby się oczekiwało– osoby najsłabsze psychicznie z pośród grupy. Czasami ofiarami stają się również ci, którzy zrobili coś co jest według większości „nie tak”. Jednym słowem: są to działania sprzeczne z tym, co myśli/robi grupa. Prześladowanie należy włączyć również do odrzucenia (w końcu jedno łączy się z drugim, chociaż nie zawsze). Stereotypem takiego „outsidera” jest również ktoś, kto ubiera się przeciwnie do tego, jak nosi się „większość”. Tę większość można by określić mianem „Grupy trzymającej władzę”.

Prześladowcy, to najczęściej liderzy owych „grup” oraz ich „poplecznicy”. Często „poplecznicy” nie chcąc być odrzuconym przez grupę, wyznają te same zdanie co jej liderzy. Prześladowcy znęcają się nad ofiarą psychicznie oraz– czasami– fizycznie (oczywiście, jedno może występować z udziałem drugiego). Liderzy czują się mocni, mając za sobą całą grupę, która jest gotowa ich poprzeć w każdym, chociażby najgorszym działaniu. Im większa grupa (i im bardziej wpływowi są jej liderzy) tym gorzej dla ofiary, gdyż często nawet ci „niezrzeszeni” mogą w końcu ulec tym destrukcyjnym działaniom, nawet za „łapówkę”.

Piszę o tym, ponieważ w mojej klasie nie raz zdarzały się takie sytuacje i nawet teraz mamy swojego klasowego „wyrzutka”. Tym razem, jest on wyrzutkiem z wyboru, ale przez te sześć lat mieliśmy wielu taki odrzuconych.
Mam nadzieję, że to wam chociaż trochę przybliży sytuacje w jakich są ofiary i ich prześladowcy.


Średnia: 4.7/5 Oceniony 14 raz(y).

Pokaz arty autora

dodajdo.com
Jak dodać własny artykuł?
Komentarze
wontus22-07-2006 20:23
hej!
u nas w klasie to ja byłem tym prześladowanym.
gdzie nie wyszedłem - na boisko, bo chciałem pogadać z dziewczynami zawsze mi dogadywali:
"... uuu! wojtek! zarywasz??"
a chłopacy (imion nie wymienię, ani nazwisk) tacy nie z naszej klasy - ciągle, gdy spotykają mnie na ulicy albo coś, to mówią:
"Kostrzyn - Białystok, Białystok - Kostrzyn odjedzie z peronu 2-giego" czy takie teksty
naprawdę, rozumiem wszystkich którzy byli albo są prześladowani.
pozdrawiam całego "www.nastolatek.pl"!

masiederu29-04-2006 09:40
W moim LO (i mieście) jestem JEDYNA skejciarą. Na początku, jak weszłam do LO ludzie nie byli złośliwi, tylko... zaciekawieni. Owszem znalazło sie kilka(naście) osób (goście "fura, skóra i komóra", oraz dziewczyny "czy tusz mi się nie rozmazał?!"), które mnie nieźle objeżdżały. Za co? Za bluzę z kapturem, czapkę z daszkiem do tyłu, luźne portki i zero makiajżu. Zlałam sobie na to. I słusznie. Teraz? Idę korytarzem i słyszę od niemalże każdego "Cześć, skejciaro!"
Bycie "out" nie zawsze powoduje skreślenia z zycia szkoły.

Isket28-02-2006 01:45
No cóż, wszytsko prawda. Ale prawdą jest też, że niektórzy ludzie po porstu sami robią z siebie ofiary. Jest u mnie w klasie koleś, ktory wogóle, ale to wogóle nie ma poczucia humoru. Opowiedzenie w jego towarzystwie dowcipu on traktuje jako objaw nietolerancji wobec jego osoby. Gdy próbowałem z nim porozmawiać, przekonując go, żeby odrobinę spuścił z tonu i nabrał jakiegoś dystansu do tego, co go otacza, odpowiedział, że on nie ma zamiaru się zmieniać. Jeżeli on nie zaakcpetuje środowiska w jakim się otacza, to tym bardziej środkowisko nie zaakceptuje jego.

ewelin159-03-2005 19:46
To jest chore! U nas w klasie tez jest osoba przesladowana nie wiem co ona zrobila ale wszyscy sie na niej wyzywaja, wspolczuje jej i nie popieram tego!!!!!!!!!!!

piechu 198825-01-2005 07:04
<lol2> ja tez należe do osób przesladowanych w klasie, ale jak na razie nikt mnie nie bije więc jakoś mi to nie przeszkadza, nie obchodzi mnie co mówią ludzie, którzy są nietolerancyjni i niepotrafią zrozumieć mojego odmiennego zdania. A ich głupie wręcz prymitywne docinki mnie śmieszą.

Przemek-99120-01-2005 22:40
mam kumpli sa przesladowani ale sobie zasluzyli... (nie bede pisał czym)

Piskorz12-12-2004 22:10
U nas w klasie bylo przesladowanych dwie osoby, ale one zasluzyly na to to byli frajerzy!! Zeznali przeciwko ujednemu z "liderow" noi chlopak mial cieplutko!!! I ja uwazam ze takie cos jak przesladowanie powinno byc bo dopiero wtedy frajerzy widza co zrobili!!! P.S. Martocha dobry pomysl!!:) tak 3maj!!

Fahrine12-12-2004 21:53
Znam to.Od kilku lat czulam zlosc,ze mnie traktuja,ze dla nich nie ejstem czlowiekiem.ale teraz sie tym nie przejmuje.jestes silna i zdolna do szczesliwej egzystencji


Lidia3-12-2004 22:22
zgodze sie w 100% z tym art tylko szczerze mowiac to w gim to chlopaki sie znecali u mnie w klasie nad innymi, teraz to dziewczyny podzielily osoby, chlopcy traktuja kazdego jednakowo, licza sie z kazdego zdaniem, bardzo mi sie podoba takie podejscie, bo nie raz nawet stana w obronie tej osoby, niestety takich osob jest mało, pozdrawiam

pani15xxx1-12-2004 15:00
Faktycznie masz racje tylko ,że mnie klasa nienawidzi od samego początku wyróżniam się ale tylko troszeczke a oni odrazu tak krzywo patrzą szkoda:)

martocha27-11-2004 17:03
a ja sie poprostu "zgrywam" z takiej idiotki z mojej klasy. heheh rozmawiam z nia, jakbym byla poważną damą i mówię dorosłym językiem "czy pani nie uważa, że noszenie stringów w tym wieku jest niedorzeczne? nieprawdaż? ho ho, widzę że pani się ze mną nie zgadza. mam nowe wieści! słyszałam, że ania z 1a to niezwykła gaduła. krążą także pogłoski..." a ona nie wytrzymuje ha ha ha

iga24p26-11-2004 22:45
eh takie prześladowania osób o słabej psychice czy z tym ze są inni miały miejsce w gimnazjum i w podstawówce , nie spotkałam sie z takimi przesladowaniami w stosunku do jakiejkolwiek"innej" osoby w liceum, wydaje mi sie że całkiem inaczej sie podchodzi do tego wszystkiego w szkole średniej i sie troszke dojrzewa fakt sa przesladowania ale tylko w stosunku do jednej grupy ludzi-- nigdy nie przejde obojętnie obok dziwki (bez jakiegokolwiek szyderczego wzroku,albo słowa )

Nieznany26-11-2004 17:54
Wątpie aby toaleta była bezpiecznym miejscem... Przynajmniej w mojej byłej i obecnej szkole. Tam jest właśnie najgorzej.
Chociaż w sumie to nie mam pojęcia gdzie jest bezpiecznie bo nigdy nie byłam ofiarą prześladowań.

Popieram Pietrano (oczywiście jeśli pisał to z ironią)

Pietrano26-11-2004 11:24
Proponuję stworzyć szkołę dla prześladowanych, a prześladowców zamknąć w zakładach karnych:] wtedy problem będzie rozwiązany...daaaa

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...