|
Komentarze
mchash: 9-10-2005 20:23 ja chcialem odp na komentarz 'baski":
doskonale Cie rozumiem... mialem takie samo pieklo w 6 kl podstawowki... tyle ze nie przez pol szkoly tylko kilka osob z klasy... wyzywanie przezywanie i dojezdzanie psychiczne o byla codziennosc... to byl ich sposob zeby sie rozerwac i posmiac... pozniej gimnazjum... te same osoby w klasie jeszcze wieksze znecanie sie psychicznie... teraz jestem w 1 lo i los chcial ze chodze do klasy z tymi samymi osobami... a najgorsze jest to ze nie wiem dlaczego sie na mnie uwzieli i ciagle ja obrywam...
| LocDog: 4-01-2005 08:34 Jak mnie lali to nauczyciel nic nawet niepowiedział ... Jak leżałem to tylko głupio się spojżał i se poszedł! :-/
| baska: 19-11-2004 21:49 Cześć nie łam sie ludzie są okropni. Jestem teraz w II klasie gimnazjum, mialm podobna sytuacje... tyle ze przeciwko mnie stala polowa szkoly... nie wiem kto dokladnie nie umem tego stwierdzicc... i co doskonale widac nikt nie umie. Pojawialy sie okropne epitety na ścianach toalety szkolenej pod moim adresem i... nie wazne kogo jeszcze. Glupie rozmowy na gg do niczego mi nie potrzebne, sms-y i grozby. To bardzo bolalo, nie spalam po nocach, popadlam w nerwice, czesto zle sie czulam, chodzilam przygotowana na to ze ktos mnie zlabie i cos mi zrobi, balam sie wychodzic sama z domu... czesto plakalam, nie moglam jest, nerwy nie pozwalaly mi na polkniecie czego kolwiek. Teraz strach troch sie zmniejszyl nornmalnie wychodze z domu, ale kiedy w jakis sposob do tego powrtam to czuje lek, kiedy wchodze do talety szkolnej pierwsza rzczea jaka robie jest sprawdzanie czy czasami nigdzie nie ma napisow. mam tiki nerwowe, musze brac tabletki. Czasem czuje sie jak umyslowo chora... dlatego doskonale cie rozumiem... zycze ci zebys dala rade i spodkala wspaniale przyjaciolki , ktore zawsze beda cie wsieraly, ja mam takie osoby, naprawde warto jednak sie przelamac i zaprzyjaznic sie z kims. Trzymaj sie i daj popalic tym dupka z twojej klasy, nie daj sie im, oni sa zli, nie sa warci twoich lez, Wiem ze rana w twoim sercu pozostaniena dlugo.... ale musisz z tym walczyc, nie poddawac sie to juz odeszlo, miejmy na dzieje ze nie wruci do zadnej z nas. Pozdrawia.
| oRzech (L): 20-10-2004 20:41 hehe a najbardziej mi sie podoba to: "Dobierają swoje ofiary bardzo starannie" haha ryłem :).
| Morfina: 20-10-2004 20:23 Czy tam musi byc?? Nie musi, ale bedzie.Takie zycie ........ takie zycie.
| scottie: 19-10-2004 16:24 Skate, umiem czytać, to lepiej Ty przeczytaj, coś napisał, i dobrze się nad sobą zastanów. Punk not dead, jeśli jak twierdzisz, rozum jest jest dla przetrwania człowieka tak ważny, mama powinna Cię z litości zabić w pierwszych latach przedszkola, żebyś nie rozsiewał słabych genów.
| Dobrawka: 17-10-2004 19:34 Hmm.. tego się raczej nie zmieni, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał sobie urozmaicić czas krzywdząc innych, to przykre, ale nauczyciele boją się czasem zareagować, żeby im nie nałozono kosz na smieci na głowę... Hmm... Często nawet nie wiedzą co się dzieje...
| Asia:): 17-10-2004 14:22 Zgodze sie z autorem co do slowa,mysli. U mnie w gimanzjum takie cos tez ma miejsce. Najczesciej prez dziewczyny jak to mowia"Basie",ktore uwazaja sie za najpiekniejsze na swiecie tylko dlatego ze maja tone pudru na twarzy. Dokuczaja innym. Zwlaszcza dziewczyna. Mi w sumie tez..
| Nieznany: 17-10-2004 12:20 Boże scottie jaki ty jesteś tempy.Weź przeczytaj jeszcze raz mój komentarz ,bo chyba źle mnie zrozumiałeś...
| punk_not_dead: 17-10-2004 11:35 i inna jeszcze sprawa, ta słaba fizycznie pipa, później będzie gnębić innych, bo może dojść wyżej w hierarchii, zarabiać lepiej, dominować kulturowo, naukowo i umysłowo nad troglodytą. nie męczcie tych pip. oni potrafią pamiętać długo.
| punk_not_dead: 17-10-2004 11:32 Nie lubię polskich skate'ów bo słuchają hh, ale tego do pewnego stopnia popieram. Nie może być tak, że będziemy wspierali słabych, bo ludzkość przestanie ewoluować. nie śmiejcie się, nie jestem faszystą itd., ale jak będziemy przekazywać coraz więcej genów ludzi słabych PSYCHICZNIE (rozum to największa broń ludzi), to człowiek podupadnie. jak sobie nie radzi to niech sobie palnie w łeb. jak nie popełnia samobójstwa to wszystko OK, znaczy, że jednak umie żyć i do pewnego stopnia jest wytrzymały.
| scottie: 16-10-2004 22:38 Skate, nie jesteś złym człowiekiem ? Nie, naprawdę? A jak nazwać kogoś, kto uważa, że ktoś jest frajer, bo daje się gnębić? Uważasz, że wśród ludzi panuje prawo silniejszego, a jak ktoś się nie umie obronić - no to jest pipa, sam sobie winien. Człowieku, nikogo nie wolno gnębić, rozumiesz? Że co, że jak mały, chudy i w dzieciństwie chorował, to go zatłuc pałką, bo kozioł ofiarny zawsze musi być? Im bardziej bezbronny, tym większą mu winieneś pomoc! To przez takich jak Ty chora sytuacja narasta.
| Daniel_: 16-10-2004 18:51 Chodze do 1 gimnazjum i w podstawowce kumplowalem sie z idiota. Potem sie na niego wkurzelem i powiedzialem NIE!!! To prawda ze kto sie daje na poczatku to dostaje caly czas. Na przerwach jak sie do mnie odzywa to sie do nie odpowiadam mu.
Czasem mu pogroze i na tym sie konczy. Juz go nie ponizam poniewaz zmadrzalem. Im czlowiek starszy tym mniej poniza innych. Niestety nie wszyscy tacy sa)=
narka
| Nieznany: 16-10-2004 15:38 Ogonken : Nie no to co napisałeś jest śmieszne:D. Myślisz, że Ci najbardziej agresywni dali by się lać jakiemuś nauczycielowi za swoje zachowanie? Nie bądź niepoważny.
Popieram Skate.
| Nieznany: 16-10-2004 12:47 Ludzie do jasenej cholery przecież ja nie jestem jakimś złym człowiekiem.Nikomu nie dokuczam i nikomu nic złego nie robie.Przecież wyraźnie napisałem ,że szanuje ludzi nawet i słabszych fizycznie i psychicznie.Chodziło mi o ludzi ,którzy nie potrafią się postawić.To nie jest kwestia warunków fizycznych a jedynie niedbalstwa.Wiadomo ,że nie zawsze tak jest.Jak napisał Pawelw.17.Przyczyną jego złego traktowania w latach podstawówki i gimnazjum był jego pogorszony stan zdrowotny.
Takim ludziom to ja współczuje i mam do nich szacunek.Jestem pewnien ,że napewno bym się na nim nie wyżywał tylko próbował bym mu pomóc.Natomiast spora część ofiar przemocy w szkole jest źle traktowana ,bo na samym początku dała sobie w kasze dmuchać.Do mojej klasy chodzi chłopak niepełnosprawny.Jak przyszedł to wszyscy krzywo na niego patrzyli i już zgóry zaczeli go olewać i źle traktować.Jednak on sobie na coś takiego nie pozwalił.Na dzień dzisiejszy wszyscy go sznują i traktują go bez zarzutów .Natomiast mam też w swojej klasie kolesia.Wygląda normalnie ,jest zdrowy silny ma dobre warunki fizyczne.Jednak zachowuje się jak pipa.Nie dość ,że jest kujonem i izoluje się od klasy to ciągle się wywyższa na jej tle.Traktuje reszte klasy jak głupków.Nie da na lekcji nikomu dojść do głosu.W dodatku wykablował nas za alkohol na wycieczce a przecież nie jest dzieckiem.Ma 17lat.Dlatego nie dziwie siię moim kolegom z klasy ,że go tak źle traktują i poniżają.Co może się wydawać paradoksem to dokucza mu cała moja klasa.Nikt nie ma do niego za grosz szacunku.Dokucza mu nawet ten niepełnosprawny chłopak.
Pluto tak jak napisałem powyżej to nie jest kwestia poglądów czy warunków fizycznych ,ale niedbalstwa.To tyle.Mam nadzieje ,że teraz mnie zrozumiecie.Pozdrawiam
| Ogonken: 16-10-2004 12:15 A gdyby tak wprowadzić kary cielesne dla tych osobników najbardziej agresywnych? Niech zobaczą prawdziwą siłę i niech poczują, jak to wspaniale dostać w dupę. Sytuacji w ich domach najlepsza szkoła nie zmieni, a trzeba chronić innych uczniów,prawda? Największy błąd w tym , że łobuz ,który się znęca, rzadko ponosi konsekwencje tego,co uczynił.I to go zachęca ,aby dalej męczyć ludzi.
| PlutoChory: 16-10-2004 11:32 Popatrzcie jeszcze raz na swoje komentarze a zobaczycie zrodlo przemocy, na ktora wszyscy tak narzekacie. Czytajac tekst Czaderki czy Skejta wlos sie na karku jezy. Na przesladowanych, genbionych i ponizanych ludzi, ktorzy znosza swoje udreki tylko dlatego ze sa slabsi psychicznie badz fizycznie mowi sie pizda czy pipa. Otworz na chwile swoj umysl drogi skejcie i wyobraz sobie ze na przyklad jestes niski i slaby, jestes pacyfista badz katolikiem, albo masz za slaba psychike na postawienie sie, wiec grupa agresywnych, niedorozwinietych emocjonalnie ludzi gnebi cie wlasnie dlatego ze wiedza iz nie stawisz im oporu. Ich jest pieciu a ty jeden wiec pewnie szukasz pomocy ale w zamian od innych (rzekomo przeciwnych agresji) otrzymujesz tekst, ze jestes pipa bo nie potrafisz sobie poradzic (czyt. bo jestes slaby - czyli u obu podmiotow - agresywnego i neutralnego jestes pod kreska ze wzgledu na swoja slabosc). Mi do glowy przychodzi tylko jedna mysl - prawo dzungli, i w tym momencie wypada zadac sobie pytanie - czy jestesmy dzikimi zwierzetami czy ludzmi? Te pytanie doprowadza nas do senda sprawy - godnosci ludzkiej, i tak naprawde najslabsi sa ci, ktorzy tej godnosci nie maja i o nia nie walcza.
| scottie: 15-10-2004 23:23 Skate, weź przestań, człowiku. Wyznajesz zasadę "za...ć gościa, bo słaby". To była zasada hitlerowców. Słabym trzeba pomagać. Słabym fizycznie, psychicznie, materialnie....to jest miarą człowieczeństwa, pomaganie właśnie. Inna sprawa to wychowanie domowe, a raczej jego brak. Zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że podstawową sprawa jest wychowanie w rodzinie. Jak się tam krzewi buractwo, to trudno szkole poradzić, choćby dobra była.
| Nieznany: 15-10-2004 19:13 Jezu ludzie jacy wy jesteście tempi.No może nie wszyscy.Popieram zdecydowanie Prayera Kasieńke i Czaderke.Przecież to jak człowiek będzie traktowany zależy wyłącznie od niego.Jak jest pipą i daje sobie w kasze dmuchać to ponosi tego konsekwencje a jeżeli potrafi się postawić to ma święty spokuj.Śmieszą mnie tacy ludzie-wielcy poszkodowani.Często jest tak ,że taka klasowa pipa jest obiektem współczcia.Wszyscy się nad nim litują chcą mu pomóc.Ale niestety ta pomoc niezawsze jest skuteczna ,ponieważ często jest tak ,że ta osoba rzekomo poszkodowana nic nie robi w tym kierunku by polepszyć sprawe.Mam takiego kolege w klasie.On jest najlepszym tego przykładem.Mimo iż ma niezłe warunki fizyczne to nie potrafi się obronić.W dodatku zachowuje się jak pisda.Jest takim typowym kujonem a w dodatku lamusem ,który nie potrafi przystosować suię do środowiska ludzi normalnych.Nie myślcie tylko ,że nie szanuje ludzi dobrze się uczących.Ja jak najbardziej ich szanuje ,ale niestety mój kolega dosyć często się wywyższa nad innymi.Zresztą opisywałem to kiedyś w Arcie i ku mojemu zdziwieniu wszyscy mnie skrytykowali a przecież nic takiego złego nie zrobiłem.
| Prayer: 15-10-2004 18:24 pierdoła jesteś i tyle
| punk_not_dead: 15-10-2004 15:41 Pawel, piszesz - surowo karać. bo na mnie krzywo patrzy, smieje sie, obgaduje? jak udowodnisz, w jaki sposób ukarzesz?
| Nieznany: 15-10-2004 12:55 Pawelw17: Ja nie obwiniam ofiary, jednak gdyby tak na to spojzeć z innej perspektywy to część winy leży również po jej stronie. Wiem, że nikt nie ma prawa się na nikim znęcać. Jednak my na to wpływu nie mamy. Poniżanie i dokuczanie słabszym w szkole było i będzie.
Ofiary powinny sie moim zdaniem postawić. Nie powinny dać sobą pomiatać. Przykłady walczenia ofiary z oprawcami już podałam. Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji.
Pozdrawiam.
| Pawelw.17: 14-10-2004 22:43 Kasieńka piszesz tak ,bo nie zaznałaś nigdy takiego poniżenia.Dlaczego ofiary przemocy mają się czuć winni.Oni przecież nic nikomu złego nie robią.Zawsze jak jakaś sprawa tego typu wychodzi na jaw.Wszyscy obwiniają o to ofiare.
Nikt nie ma prawa się nad nikim znęcać bez powodu.Chyba ,że ktoś podskakuje to wtedy,ale w innym wypadku to jest przestępstwo.Oprawców za coś takiego powinno się surowo karać.Niestety w dzisejszych czasach do takich ludzi czuje się respect i większość z nas bierze z nich przykład.
| julia 17: 14-10-2004 22:35 Dobra zgadzam sie z tym ze nauczyciele (choć nie w kazdym przypadku)- nie zwracaja uwagi na postepowania uczniow- ale w takim razie gdzie sa starzy??? To oni przedewszystkim wychowuja dziecko!!
Zgadzam sie z punk_not_deat.
Pozdrawiam:)
| Pawelw.17: 14-10-2004 22:32 Punk ma racje.Podzielam jego zdanie.Sam gdybym był nauczycielem napewno bym nie mieszał się w sprawy pomiędzy uczniami.Przedewszystkim ze względu na swoje bezpieczeństwo.Niestety w każdej szkole ,w każdej klasie jest jakiś kozioł ofiarny.Jest taki nawet w mojej klasie.Ja zawsze nim byłem przez całą podstawówke i gimnazjum.Na szczęście już nim nie jestem.TO czy komuś dokuczają to jest jedynie kwestia samooceny.Jak ktoś siebie szanuje to nie pozwala sobie na złe traktowanie ,a jeśli ktoś ma złe mniemanie o sobie to niestety najczęściej inni to dostrzegają i wykorzystują.
| Czaderka: 14-10-2004 22:19 wina jest też w Tobie bo gdybys pokazał na samym początku, że nie mogą z Tobą sobie cisnąć to bys miał święty spokój człowieku. A tak to widzą taka owieczkę i jak im się nudzito sobie lataja z Ciebie...taka jest prawda
| punk_not_dead: 14-10-2004 21:31 powiem krótko i dobitnie - pierdolenie. wiesz ile zarabia nauczyciel? i on ma się jeszcze przejmować wychowaniem uczniów. BUAHAHA. oni sami boją się. u nas jednej z nauczycielek przestawili samochód na parkingu (ręcznie, grupą). a wychowaniem mają się zająć RODZICE. jak rodzice mają wszystko w pompie to nic nie wyjdzie.
| m@linka: 14-10-2004 20:00 Z tymi nauczycielami to masz rację..... nienawidzę sztywnych lekcji i sztywnych nauczycieli, wolę lekcje ciekawsze, z humorem gdzie nauczyciel naprawdę potrafi zainteresować ucznia lekcją.
A jeśli chodzi o przemoc to dodam, że nauczyciele często nie reagują na to chociaż widzą jak dany uczeń jest poniżany, bity przez innych.
Sama miałam w klasie kiedyś takiego kolegę, gdzie prawoe wszyscy się nad nim znęcali a nasza wychowawczyni i reszta nauczycieli kompletnie się tym nie interesowała, na dodatek był bity przez rodziców.... wychowawczyni potrafiła tylko na niego nakrzyczeć, bo niepotrzebnie się na lekcji odezwał..... (wg. niej) .........
| Peacemaker: 14-10-2004 19:52 Zgodze sie w 100 % z autorką tego arta, tylko może to nie jest sprawa tylko jednej, nieciekawej szkoły, ale tak jest wszędzie !!
| przytul.mnie: 14-10-2004 16:45 Niestety... zgadzam się w zupełności z tym tekstem.. a najbardziej z tą częścią gdzie autor mówi o tym że to wina nauczycieli... tzn może nie wina tylko.. oni tak naprawdę się godza na to aby uczniowie byli poniżani... wola przymknąć oko bo.. po co się wysilac? Kasieńko.. może i masz trochę racji że to wychodzi z domu ale.. gdyby nauczyciel chciał to by coś robił.. i to jest nie w porządku.. bo przeciez kazdy nauczyciel jest pedagogiem nie? Powinni cos z tym robić..
| Sukienkaaa71: 14-10-2004 15:27 No właśnie.. Jedyne co Ci moge powiedzieć to to.... że w moim gimaznjum było podobnie. Ja osobiscie nie byłam "ofiarą", ale przyglądałam się i nic nie robiłam, bo co mogłam?
Poszłam do Liceum, ludzie sa dojrzalsi, nie bawia sie w przepychanie, maja inne sposoby spedzania czasu na przerwach:-)... Zycze ci zebys sie dostał do szkoły ogolnokształcącej albo profilownaej.. bo w zawodówkach nie wiem jak jest...
| Nieznany: 14-10-2004 14:38 Mi się wydaje, że przemoc w szkole to nie jest wina nauczycieli tylko wychowania lub przeszłości dziecka. Czasem jednak wkurzają mnie ofiary przemocy gdyż wydaje się, że one nic nie robią w tym kierunku aby zmienić swoją sytuacje. Nic nikomu nie mówią i chyba liczą na to, że coś się samo zmieni. Owszem są zastraszani ale gdyby ruszyli główkami to wiedzieli by, że tak będzie zawsze puki coś z tym nie zrobią. Wkurza mnie ich bezradność. OK może donoszenie do dyrektora czy jakiegoś nauczyciela to nie jest dobry pomysł ale mogli by poprośić starsze rodzeństwo aby wzięło swoich znajomych i pokazało swoim prześladowcom gdzie ich miejsce. Jak nie mają rodzeństwa to niech się zwrócą z prośbą o pomoc do starszych znajomych lub do kuzyna czy kuzynki.
Nigdy nie byłam ofiarą przemocy jednak jestem pewna, że nie dała bym sobą pomiatać.
| Pawelw.17: 14-10-2004 13:34 Masz świętą racje chłopcze.Przemoc w szkołach to nic nowego.Od dawna się o tym mówi.Próbuje się temu zapobiec ,ale te wszystkie metody są bardzo mało skuteczne.Sam byłem ofiarą ,ale nie dlatego ,że jakoś prowokująco się zachowywałem ,ale ze względu na mój stan zdrowia.Tak było w podstawówce i gimnazjum.Nie raz dostawałem jakies durne miłosne liściki od dziewczyn ,które wyszydzały mnie i poniżały.Dziś na szczęście ten horror się skończył.Jestem w elitarnym prywatnym LO.Moji nowi znajomi są bardzo mili tolerancyjni wobec mnie.Jednak cały czas odczówam te cierpienia z przeszłości.Zdaje sobie z tego sprawe ,że zniszczyło to moją psychike.Jestem mało otwarty na nowe kontakty.O dziewczynie to mogę tylko pomażyć ,ale cóż trzeba żyć dalej.Mam nadzieje ,że w przyszłości będzie lepiej.Dobry Art.Pozdrawiam
|
|
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany...
|